niedziela, 28 września 2014

Leptophryne cruentata

Na pocztówce z Indonezji przedstawiającej raflezję Nadawca przykleił interesujący znaczek:


Jest to Leptophryne cruentata- gatunek ropuchy występujący jedynie  w Indonezji. Jest jedną z dwóch ropuch należących do rodzaju Leptophryne. Jest to niestety gatunek zagrożony wyginięciem :-(

Szkoda, bo to naprawdę piękne i fascynujące stworzenie. I niech się wypchają wszystkie księżniczki!

Mój pierwszy handmade

Zostałam obdarzona zdolnościami manualnymi, które lubię w sposób kreatywny wykorzystywać. Niedawno znalazłam czas na zrobienie pocztówki handmade:


Jutro mam zamiar ją wysłać pewnej Postcrosserce :-) Pocztówka poleci w kopercie, ale zastanawiam się jak można zabezpieczyć przód takiej kartki, gdybym chciała komuś wysłać bez koperty. Szukałam na ten temat informacji w Internecie, ale nie stałam się mądrzejsza niż byłam. Na pewnym forum pisało coś o folii do oprawiania zeszytów, ale w dalszym ciągu nie wiem jak miałabym tą folię przymocować do kartki. Chyba nie klejem? A może ktoś z czytelników doradzi mi coś w tej materii?

Chrystus i św. Jan Apostoł

Jestem chrześcijanką. Z wyboru, nie dlatego, że tak mnie wychowano lub dlatego, że większość osób w Polsce deklaruje się jako ludzie wierzący. Osobista relacja z Chrystusem jest najbardziej istotną sprawą w moim życiu. Pragnę także mówić o Nim innym ludziom, a Postcrossing daje mi do tego doskonałą okazję. Są takie osoby, które mają napisane w swoich profilach, że nie życzą sobie żadnych kartek nawiązujących do religii. Oczywiście, szanuję to. Zawsze o ile tylko mogę staram się spełniać pocztówkowe życzenia wylosowanych przeze mnie użytkowników. Wiele osób jednak nie zgłasza takich zastrzeżeń, a czasem prosi np. o wysłanie swojej ulubionej pocztówki, lub takiej która ma dla nadawcy znaczenie. Oto kartka, którą bardzo lubię wysyłać innym:


Jest to ikona przedstawiająca św. Jana Apostoła- "Umiłowanego Ucznia" spoczywającego na piersi Jezusa w czasie ostatniej wieczerzy. Podobna wisi w moim pokoju nad łóżkiem. To wyobrażenie niezmiernie porusza moje serce. Uwielbiam wyobrażać sobie, że jestem na miejscu św. Jana, że to mnie Chrystus przytula do Swojego serca. Bliskość, intymność, poczucie bezpieczeństwa, czułość, akceptacja to słowa, które przychodzą mi na myśl, kiedy patrzę na tą ikonę. Przekonałam się, już wiele razy, że tymi właśnie rzeczami Chrystus pragnie obdarzyć każdego człowieka. Na koniec dwa cytaty, które myślę, że świetnie pasują do tego wyobrażenia Jezusa i św. Jana:

"Matka może przyłożyć czule dziecko do swej piersi, lecz nasza czuła i troskliwa Matka- Jezus, może nas w bliski nam sposób wprowadzić do swej błogosławionej piersi przez swój słodki bok" (Julianna Norwich)

"Bóg jest także Matką, która podnosi swe kochane dziecko z ziemi i sadza je na kolanach. Trójca jest jak suknia Matki, w którą owija się dziecko i przytula do matczynej piersi" (św. Mechtylda)

"E" jak żniwa

Od dawna interesuję się w szerokim sensie rozumianą lingwistyką. Fascynują mnie obce języki i wszystko co z nimi związane. Znam bardzo dobrze angielski (posiadam wykształcenie w tym zakresie)  Uczyłam się również niemieckiego, rosyjskiego i hebrajskiego. Na moim profilu na PC napisałam, że lubię kartki z alfabetem lub pojedynczymi literami.

W minionym tygodniu otrzymałam taką oto fantastyczną pocztówkę z Finlandii:


Litera "E" nawiązuje do obrazka. Jak wyjaśniła Nadawczyni, rozpoczyna się na nią słowo "ELOKUU" które w języku fińskim oznacza "żniwa" a także "sierpień". Obrazek na pocztówce pochodzi ze starego elementarza. Język fiński jest niezwykle interesujący. Należy do podrodziny języków ugrofińskich, w skład której wchodzi również  węgierski. Fińskie rzeczowniki odmieniają się aż przez piętnaście przypadków. Język ten nie posiada za to rodzaju gramatycznego i czasu przyszłego.

piątek, 26 września 2014

Żabki :-)

Oto pocztówka z Niemiec, prawda, że śliczne?



Małe słodkie stworzonka, tak ślicznie patrzą wyłupiastymi oczkami. Nie rozumiem zupełnie, dlaczego w bajkach i podaniach ludowych żaba tak często źle się kojarzy. Przecież to taki sympatyczny płaz.

I druga z Finlandii:


Spójrzcie, jaką ma piękną bursztynową barwę! Dlaczego ciemną nocą wychyliła się ze swojej kryjówki? Pewnie wita się z Żabem, który przyszedł do niej w odwiedziny. Nie potrzebuje do szczęścia rozpuszczonych księżniczek. I ma rację.

Mińsk

Otrzymałam takie oto dwie kartki przedstawiające Mińsk- stolicę Białorusi:


Pierwsza- autorstwa artysty Romana Fedosenko. 


Druga- niestety nie wiem czyjego autorstwa.

Obydwie przedstawiają kościół pw. św. Heleny i Szymona. Długo zachodziłam w głowę, dlaczego akurat tacy święci i dlaczego razem. Św. Szymon? Przychodził mi na myśl tylko Szymon Słupnik.
 A Helena kojarzyła mi się z cesarzową Heleną. Ale co mają te postacie ze sobą wspólnego? Zagadkę wyjaśniła wikipedia, według której miński kościół wezwanie otrzymał na pamiątkę zmarłych przedwcześnie dzieci fundatora- E. Woyniłłowicza- Helenki i Szymona.

Wikipedia również podaje, że mury świątyni zbudowano z cegły sprowadzonej spod Częstochowy a dachy pokryto dachówką z Włocławka

What a Wonderful World



Na początek pochwalę się moją kartką z Indonezji. Co przedstawia? Kiedy wyjęłam ją ze skrzynki, w  pierwszej chwili pomyślałam, że to jakiś ogromny grzyb. Jednak to nie grzyb, a kwiat rosnący w indonezyjskich lasach. Nazywa się raflezja i jest to największy kwiat na świecie (ok. 1m. średnicy). Czy chcielibyście takiego dostać na urodziny, dzień kobiet, albo z jakiejś innej okazji? Niestety, będziecie rozczarowani, bowiem ta sympatyczna roślinka wydziela zapach padliny. Poza tym ma bardzo krótki żywot- w ciągu jednej doby kwitnie i przekwita. Do tego  jest pasożytem rosnącym na korzeniach niektórych gatunków lian.


A to pocztówka otrzymana z Ameryki. Przedstawia kaktus saguaro. Podobnie jak raflezja do najmniejszych nie należy. Według Nadawcy może osiągnąć wielkość 40 stóp (ile to centymetrów przeliczcie sobie sami)